Maksymiuk | Schumann

koncerty orkiestry Sinfonia Iuventus

Koncert symfoniczny

Za dyrygenckim pulpitem naszego drugiego koncertu w 2026 roku stanie Maestro Jerzy Maksymiuk. Każde spotkanie z tą charyzmatyczną postacią jest dla nas bardzo ważne i niezapomniane! Już pół wieku temu rozkochał w sobie melomanów, prowadząc brawurowo Polskę Orkiestra Kameralną, a to przecież było tylko jedno z pól jego przebogatej aktywności. Dyrygował i dyryguje wieloma zespołami w kraju i za granicą, wszędzie budząc podziw dla swej niespożytej, zdumiewającej energii, która zdaje się promieniować na wszystkich muzyków i udzielać się słuchaczom.

II Symfonia C-dur op. 61 (1846) Roberta Schumanna powstała w jednym z najtrudniejszych momentów życia twórcy, naznaczonym chorobą i wewnętrznym kryzysem – a jednak brzmi jak opowieść o afirmacji siły ducha i przezwyciężaniu cierpienia. Kompozytor stworzył dzieło łączące klasyczną formę z głęboką, uduchowioną ekspresją. Czteroczęściowy cykl otwiera quasi-chorałowa introdukcja, której motto powraca w dalszym toku, spajając całą formę. Pełne rozmachu scherzo kontrastuje ze skupionym Adagio w c-moll – emocjonalnym centrum dzieła – a finał zamyka całość w świetlistej tonacji C-dur, rekapitulując wcześniejsze motywy. Utwór uchodzi za jedno z najbardziej zwartych, „beethovenowskich” i zarazem najbardziej osobistych osiągnięć symfonicznych Schumanna. Od premiery w Gewandhausie pod dyrekcją Mendelssohna utwór ceniony jest za piękno swych tematów, fakturalne bogactwo i przejrzystość konstrukcji.

Schumann dawał najpełniejszy wyraz swej romantycznej wyobraźni w miniaturach fortepianowych i pieśniach, ale ważne miejsce w jego dorobku zajmują też cztery symfonie i trzy koncerty. Koncert wiolonczelowy a-moll, zaprezentowany publicznie dopiero w 1860, 10 lat po skomponowaniu i 4 lata po śmierci autora, zaskoczył słuchaczy śmiałą formą, intensywną ekspresją i odejściem od konwencji wirtuozowskiego popisu. Schumann, planując pierwotnie tytuł Konzertstück, celowo polemizował z klasycznym modelem, zmieniając jego proporcje i wzmacniając cykliczną jedność. Docenione z czasem, dzieło to wciąż jednak pozostaje mniej znane niż inne romantyczne koncerty na ten instrument. Jego wykonawcą będzie Bartosz Koziak – określany mianem wizjonera i poety wiolonczeli, zachwyca swymi interpretacjami i śmiałymi wyborami repertuarowymi. Ceniony przez Krzysztofa Pendereckiego, nagrywał pod batutą kompozytora, dokonał tez prawykonań dzieł czołowych twórców współczesnych. Laureat prestiżowych konkursów, koncertuje w najważniejszych salach Europy i ma na koncie bogatą, wielokrotnie nagradzaną dyskografię.

Liście gdzieniegdzie spadające (2011) to nastrojowe dzieło Jerzego Maksymiuka na orkiestrę kameralną i fortepian (Maestro sam wykonuje partię solową). Łączy elegijny nastrój z subtelną impresyjnością. Statyczny, tajemniczy początek prowadzi do bardziej niespokojnego środkowego epizodu, by w finale zgasnąć w ciszy, z której wyłaniają się solowe smyczki. Autor tak go komentował („Tygodnik Powszechny”, rozmowa z Pawłem Piaseckim, 2016): „Sytuacja się nieco zmienia, gdy sam piszę; rzadko to się zdarza, ale np. tytuł Liście gdzieniegdzie spadające przywołuje konkretną sytuację. Człowiek zamyślony siada na ławce i oddala się od wszystkiego. Liście zaczynają spadać i jego zamyślenie zaczyna mieć kolor tej jesieni. Coś się skończyło, coś się zaczyna (...) faktycznie posługuję się konkretnymi obrazami, ale mają one szerszy, metaforyczny sens”.

Więcej: Kalendarz

Sfinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Cenimy Twoją prywatność
Używamy opcjonalnych plików cookie, aby zapewnić najwyższą funkcjonalność strony. Jeśli odrzucisz opcjonalne pliki cookie, stosowane będą wyłącznie pliki cookie niezbędne do funkcjonowania strony. Więcej informacji znajduje się w naszej polityce prywatności